| Duszpasterstwo |
 |
Ks. Witold Janocha
Czy cierpienie może być dobrem? (Wartość osoby, wartość cierpienia)
W roku 2003 dedykowanym przez Unie Europejską osobom niepełnosprawnym, zastanawiamy się przede wszystkim nad rolą osób niepełnosprawnych w życiu społecznym, w większym stopniu chcemy poznać problemy tej grupy społecznej, a także działać na rzecz pełnej integracji niepełnosprawnych ze środowiskiem ludzi pełnosprawnych. W tym kontekście nie może zabraknąć pytań i odpowiedzi dotyczących wartości osoby niepełnosprawnej, jej godności oraz sensu cierpienia i niepełnosprawności. Te problemy leżą u podstaw wszelkiej działalności na rzecz osób niepełnosprawnych, a dla nich samych są punktem wyjścia do pracy nad sobą, rehabilitacji oraz wizji własnego życia. Jak powiedziała jedno z bardzo młodych osób poruszających się na wózku inwalidzkim: "...po wypadku nic się nie skończyło, wręcz przeciwnie wszystko się zaczęło...". Poszukajmy więc podstaw takiego podejścia do życia i wskażmy źródło ludzkiej godności i sensu życia.
Z teologicznego punktu widzenia wartość człowieka nie zależy od jego sprawności fizycznej czy umysłowej. Wynika ona przede wszystkim z godności, jaką nadał człowiekowi sam Bóg w akcie stworzenia, a następnie utwierdził ją w akcie Wcielenia i Odkupienia. Człowiek jest przede wszystkim dzieckiem Bożym i żadne cierpienie czy upośledzenie nie potrafi umniejszyć tej wartości. Niepełnosprawność staje się swoistym dobrem i pewnego rodzaju darem nie tylko dla osób nią obarczonych, ale również i społeczeństwa, w którym żyją1. Wynika stąd, że niepełnosprawność nie tylko nie umniejsza człowieczeństwa, ale właściwie przeżywana może stać się dobrem dla człowieka i społeczności.
W filozofii opartej na analizie ludzkiego bytu stwierdza się jednoznacznie, że żaden rodzaj niepełnosprawności nie sięga do istoty bytu osobowego człowieka, który decyduje o jego godności. Niepełnosprawność obejmuje wymiar fizyczny i psychiczny człowieka, może zakłócić funkcje intelektualne i wolitywne, ale nie sięga głębi bytu osobowego. Człowiek pozostaje osobą i zawsze przysługuje mu szczególna wartość ontyczna - wartość godności osobowej2. Dzięki swej godności człowiek posiada niezaprzeczalne prawa, wrodzone a nie nabyte, które nie mogą być naruszane przez nikogo i przez żadną instytucję społeczną. Nie może być on też traktowany jako rzecz czy środek w różnych strukturach społecznych. Wynika z tego, iż osoby niepełnosprawne ze swej natury, podobnie jak i pełnosprawni, są ludźmi pełnowartościowymi. Problem może się pojawić w subiektywnej ocenie wartości człowieka niepełnosprawnego. Do przypisywania osobom niepełnosprawnym mniejszej wartości, mogą się przyczynić stereotypy, dyskryminacja oraz ich marginalizacja. Mechanizmy te powodują, że zarówno osoby pełnosprawne, jak i niepełnosprawne postrzegają inwalidów za mniej wartościowych.
Sens niepełnosprawności
Chrześcijańska koncepcja człowieka i świata pozwala nadać sens tym momentom życia ludzkiego, które wydają się nie mieć sensu. Chodzi przede wszystkim o fenomen cierpienia i fakt śmierci. Te dwa doświadczenia nie posiadają widocznego sensu w naturalistycznej wizji świata, a nawet wydają się niszczyć w ogóle sens życia. Człowiek wierzący w życie wieczne, doświadczając cierpienia, łączy je z Chrystusem ofiarującym za nas swe życie. Dlatego też człowiek wierzący nie traci wiary w sens swego życia. Wiara w Boga jest dla niego gwarantem sensu pracy, poświęcania się, cierpienia oraz śmierci. Tragedią dla człowieka nie jest samo cierpienie ale utrata wiary w jego sens . Wiara wskazując kierunek życia, pozwala w świetle religii oceniać zdarzenia i tłumaczyć trudne do zrozumienia sytuacje, pozwala otworzyć się na transcendencję i w jej świetle dostrzec sens własnego istnienia4.
Jan Paweł II mówi, że osoba niepełnosprawna, na ile pozwalają jej zdolności, jest również powołana do odkrywania konkretnej woli Pana odnoszącej się do jej życia jako osoby nie w pełni sprawnejSup>5 .W swoich pismach i wypowiedziach Ojciec Święty wskazuje, że niepełnosprawność nie jest przypadkiem i fatum, znakiem przekleństwa czy odwrócenia się Boga od człowieka, przeciwnie, skoro człowiek swoje życie zawdzięcza Miłości Ojca, musi nabyć przeświadczenie o tym, że jego sytuacja życiowa jest dla niego najwłaściwsza, bo taką wybrał kochający Ojciec. Cierpienie "jest wezwaniem do przyjęcia bólu po to, by przekształcić go w ofiarę oczyszczenia i pojednania, składaną Ojcu w Chrystusie i z Chrystusem, dla zbawienia siebie i innych"6.
 |
| Wizyta w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia |
Szukając uczciwie sensu cierpienia, człowiek niepełnosprawny dojrzy Jezusa, który wzruszał się głęboko cierpieniem innych i który przyjął ból swojej Męki i śmierci, aby przeprowadzić człowieka do chwały Zmartwychwstania. Dojrzy wtedy zmysłem serca, że poprzez własne cierpienie ma udział w cierpieniach Jezusa, dzięki Któremu kiedyś powstanie z martwych. Odkrycie sensu cierpienia swojego i cierpienia istniejącego w świecie polega na odkryciu nauki Chrystusa, że cierpienie jest dobrem, gdyż cierpieniem można świadczyć dobro i cierpienie wyzwala świadczenie dobra cierpiącemu7.
Cierpienie jest tajemnicą. Najczęściej stawiane pytanie "dlaczego?", "dlaczego ja?", zostają bez odpowiedzi i nikt z ludzi mający trochę pokory w sobie nie odważy się dawać na nie pochopnej odpowiedzi. Znów jedynie w perspektywie wiary możemy szukać światła i uzasadnienia. Jan Paweł II naucza, że cierpienie jest tajemnicą Boga, który chciał zbawić świat przez upokorzenie Syna, przez Jego cierpienie i śmierć. Jest tajemnicą, dlaczego konkretny człowiek jest zaproszony do tego, by być uprzywilejowanym spadkobiercą cierpień Chrystusa i w tak bliskim stopniu uczestniczyć w Jego odkupieńczej Ofierze. To tajemnica Boża dlaczego ten, a nie inny człowiek ma uczestniczyć, poprzez cierpienie, w budowie mistycznego Ciała Chrystusa, jakim jest Kościół8.
Jezus Chrystus zaprasza ludzi, by swoje cierpienia, choroby przyjęli jako Jego jarzmo i wskazuje jak można Go naśladować. Ojciec Święty podkreśla, że "jedynie przyjęcie cierpienia w duchu wiary może dogłębnie je przemienić. Wtedy staje się ono osobistym uczestnictwem w odkupieńczej i zadośćczyniącej Męce Chrystusa, który przeżywa ją dalej w cierpiącym człowieku9.
Aby współpracować z Jezusem w zbawieniu, Ojciec Święty wskazuje potrzebę przyjęcia pewnej postawy wobec cierpienia dla każdego, zgodnie z jego własnym rytmem i otrzymaną łaską. Postawa ta winna zawierać trzy etapy. Pierwszy etap: to uświadomienie sobie własnego cierpienia, bez pomniejszania czy powiększania go. Drugi etap: to zaakceptowanie tego stanu rzeczy, ale nie na zasadzie ślepej rezygnacji, lecz w świetle wiary, mając świadomość, że Bóg i ze zła może wyprowadzić dobro. I trzeci etap: to złożenie w ofierze przyjętych cierpień10.
Tylko cierpienie złączone z intencją przestaje być cierpieniem mówił V.K. Franka. Moje cierpienie może mieć intencję i mogę cierpieć sensownie tylko wtedy, gdy cierpię za coś lub za kogoś.
----------------------------------------------------------------------
1 Jan Paweł II, Cierpienie jest zaproszeniem (28.05.1982, Katedra Wouthwark), "L`Osservatore Romano" 1982, nr 6, s. 9.
2 W. Chudy, Sens filozoficzny kondycji człowieka niepełnosprawnego, w: Osoba niepełnosprawna i jej miejsce w społeczeństwie, red. D. Kornas-Biela, Lublin 1988, s. 107-108.
3 Tamże, s. 433.
4 S. Zaręba, Młodzież wobec sensu życia, "Communio" 1996, nr 3, s. 10.
5 Jan Paweł II, Posynodalna adhortacja apostolska "Christifideles laici", w: Adhortacje apostolskie Ojca Świętego Jana Pawła II, s. 345-480. Kraków 1996.
6 Jan Paweł II, Homilia - Watykan 5.06.1983, w: Nauczanie papieskie, Poznań.
7 Jan Paweł II, Salvifici doloris, w: Listy pasterskie Ojca Świętego Jana Pawła II, Kraków 1997,
s. 59-108.
8 Jan Paweł II, Przemówienia (za lata 1978-1983), w: Jan Paweł II, Nauczanie papieskie, Poznań.
9 Jan Paweł II, W cierpieniu spotykamy się...Przemówienie do chorych 8.09.1985, Lichtenstein, OR 36 (1985), nr nadzwyczajny II, s.4.
10 Jan Paweł II, Cierpienie świadome, przyjęte z wiarą..., Przemówienie do chorych 15.08.1983, Lourdes, OR 34(1983), nr 7-8, s.11.
|