Menu
  O nas
  Rehabilitacja
  Turnusy
  Wolontariat
  Duszpasterstwo
  Stowarzyszenie
  Historia
  Wydarzenia
  Sposorzy
  Ogłoszenia
  e-mail
Duszpasterstwo

GODNOŚĆ I POSŁANNICTWO LUDZI STARSZYCH W KOŚCIELE I ŚWIECIE
autor: ks. Jan Jagiełka

Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 1999 rokiem ludzi starszych. Kościół docenia tę inicjatywę i włącza się w nią ochoczo przez refleksję i konkretne działania. Misję tę zresztą realizuje nieprzerwanie od zarania chrześcijaństwa, czerpiąc z bogatej starotestamentalnej tradycji poszanowania ludzi starych. W roku 1989, w dniach 8-10 listopada odbyło się w Watykanie międzynarodowe sympozjum pod hasłem "Długowieczność a jakość życia". Referentami tego sympozjum było bardzo wiele wspaniałych osobistości, świeckich i duchownych, ze świata nauki, polityki i kultury.
Ostatnio Kościół podarował ludzkości dwa bardzo cenne dokumenty o ludziach starszych: orędzie Papieskiej Rady do Spraw Świeckich z dnia 1 października 1998 roku, zatytułowane "Godność i posłannictwo ludzi starszych w Kościele i w świecie", oraz "List Ojca świętego Jana Pawła II do osób w podeszłym wieku", opatrzony datą 1 października 1999 roku.


Godność człowieka starszego.

Zagadnienie godności człowieka starszego - i człowieka w ogóle - jest bardzo ważne. Im lepiej zrozumiemy godność człowieka, tym bardziej będziemy go szanować. Brak z kolei poszanowania i różne nadużycia w stosunku do człowieka mają często podłoże w nieświadomości na temat jego godności.
Godność człowieka starszego jest identyczna z godnością człowieka w ogóle. Człowiekowi od początku życia aż po jego kres towarzyszy ta sama, wielka, niezbywalna godność. Nazywamy ją godnością ontologiczną osoby ludzkiej. W celu jej poznania nie trzeba koniecznie odwoływać się do wiary. Wystarczy opierać się na przesłankach czysto rozumowych, by - przynajmniej po części - ją poznać1. Pośród wszystkich stworzeń tylko człowiek jest "osobą", podmiotem świadomym i wolnym. Stanowi on "ośrodek i szczyt" wszystkiego, co istnieje na ziemi. Osobista godność jest najcenniejszym dobrem człowieka. Dzięki niej przewyższa on swoją wartością cały świat materialny2.
Wnioski o godności człowieka, do których można dojść w oparciu o refleksję rozumu są potwierdzone i ubogacone przez argumenty wynikające z wiary3. O wielkiej godności człowieka świadczy fakt, że został on stworzony na Boży obraz i podobieństwo. Nakazem: "rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną" (Rdz 1,28) Bóg wynosi człowieka do godności Swojego współpracownika w dziele stwarzania świata. Zaprasza go do wspólnoty życia z Sobą. Być wybranym do przyjaźni z Bogiem wszechmogącym, nieogarnionym, wiecznym, stanowi o wielkiej godności człowieka. Świadczy o niej również fakt, że Bóg przez wcielenie zechciał stać się człowiekiem. Nie wzgardził ludzkim rodem, który przez grzech okazał Mu niewierność, ale przeciwnie, raczył stać się jednym z nas. To wielkie wyróżnienie dla człowieka, że Bóg stał się podobnym do niego we wszystkim oprócz grzechu. Jezus "stał się Synem Człowieczym, abyśmy mogli stać się synami Bożymi"4. Ostatecznym potwierdzeniem godności człowieka jest Chrystus. Wielki musi być człowiek, skoro Bóg, którego nikt nigdy nie widział, zechciał się objawić w postaci ludzkiej - w Osobie Chrystusa. Wielki musi być człowiek, skoro Jezus nie powstydził się nazwać go swoim bratem5.
Kolejnym argumentem wskazującym na wielką godność człowieka jest wydarzenie Odkupienia. Bóg Ojciec posłał Swojego Syna Jednorodzonego, aby Ten oddał życie za ludzi. Cenny musi być człowiek skoro został odkupiony drogocenną Krwią Zbawiciela. Godność człowieka w całej swej pełni może być zrozumiana jedynie w świetle Odkupienia.
Jest wielką nobilitacją dla człowieka, że przez chrzest staje się on dzieckiem Boga Ojca, bratem Jezusa Chrystusa i świątynią Ducha Świętego. Będąc "synem w Synu" człowiek staje się uczestnikiem intymnego życia Trójcy Świętej.
Jezus utożsamiając się z każdym człowiekiem - "co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych Mnieście uczynili" (Mt 21,40) - staje się gwarantem ludzkiej godności.
Również i zaproszenie człowieka do współpracy z Bogiem w rozszerzaniu na ziemi Jego królestwa - królestwa prawdy, miłości, pokoju ... - jest wielkim wyróżnieniem. Człowiek zaproszony do komunii życia z Bogiem już tu, na ziemi, powołany jest również do zjednoczenia z Nim w życiu wiecznym.
Wszystkie powyższe argumenty świadczą, że człowiek cieszy się wielką godnością przez sam fakt, że jest człowiekiem. To, co posiada nie zwiększa jego godności, zaś fakt, ze czegoś nie posiada, godności tej nie umniejsza. O godności człowieka nie stanowi to, co "ma", lecz to, że "jest" człowiekiem. Dzięki tej godności osobistej istota ludzka zawsze jest wartością w sobie i przez się6.
Wszyscy ludzie mają tę samą godność. Kobiety i mężczyźni, dzieci, młodzież, dorośli, starsi, zdrowi i chorzy, wykształceni i niewykształceni, bogaci i biedni, znani i nieznani - niezależnie od pochodzenia, koloru skóry, religii, pozycji społecznej - wszyscy cieszą się identyczną godnością. Jest ona wartością wrodzoną człowieka. Jej się nie nabywa. Ją się ma przez sam fakt, że jest się człowiekiem. Choroba, niepełnosprawność, starość, ubóstwo, a nawet niemoralne postępowanie człowieka, nie odbierają mu jego godności ani nie pomniejszają jej7. "Osobowa godność jest niezniszczalną własnością każdej ludzkiej istoty"8.
Rozważania uczynione do tej pory, są niezmiernie istotne, gdyż godność powinna być podstawą dla prawodawstwa, które ma stać na straży praw każdego człowieka. Nie wolno traktować człowieka jak przedmiot, narzędzie, czy rzecz. Szczególnie w obliczu mentalności konsumpcyjnej, która docenia to, co użyteczne, wydajne, młode, przyjemne atrakcyjne, opłacalne, ważne jest podkreślenie wielkiej i niezbywalnej godności człowieka, przynależnej mu bez względu na jakiekolwiek okoliczności. Starość i wszystko co jest z nią związane nie pomniejsza ani nie eliminuje tej godności. W związku z tym nigdy nie można traktować osoby starszej tak, jakby przynależała do gorszej klasy, przez to, że nie pracuje, jest mniej wydajna, mniej sprawna czy schorowana.
Oprócz ontologicznej godności osoby ludzkiej wskazuje się na tzw. godność dynamiczną. Godność jest człowiekowi dana i zadana. Człowiek jest człowiekiem, a równocześnie ma się nim stawać. Ma dorastać do pełni człowieczeństwa. Dokonuje się to wtedy, kiedy człowiek nie zamyka się w sobie, ale wchodzi w relację z drugim człowiekiem. Dynamiczna godność osobowa wzrasta, gdy człowiek żyje "z" innymi i "dla" innych. Gdy staje się darem dla drugiego9.
Osoby starsze w pełni zasługują na uznanie ich godności dynamicznej. One składają szczery dar z siebie dla Kościoła i świata.
Na bazie godności ontologicznej człowieka można jeszcze dodatkowo mówić o pewnych racjach, które powodują, że na tym większy szacunek zasługują osoby starsze.
Ojciec święty Jan Paweł II, w dniu 19 listopada 1980 roku, podczas spotkania z ludźmi starszymi, skierował do nich następujące słowa: "Papież pochyla się z szacunkiem przed starością i prosi wszystkich, by czynili to wraz z nim. Wiek jest koroną na stopniach życia. Przynosi żniwo, żniwo tego, czego się nauczyliśmy, co przeżyliśmy; żniwo tego, co zdziałaliśmy i osiągnęliśmy, a także tego, co doznaliśmy i przeżyliśmy. Jak w końcowej partii wielkiej symfonii te wielkie tematy życia tworzą wspaniałą harmonię. A ta harmonia daje mądrość; (...) Mądrość daje dystans, ale nie dystans obcy światu; pozwala ona oglądać świat oczami - a także sercem! - Boga"10.
Długowieczność jest postrzegana w Biblii jako znak Bożej miłości, łaskawości i Jego błogosławieństwa11.
W świecie istnieje często zdeformowany obraz starości. Przedstawia się osoby starsze jako opuszczone, potrzebujące, niesłyszące, pozbawione pamięci, wyobcowane ze świata, podejrzliwe, zgorzkniałe, niepotrzebne. Tymczasem jest wiele osób starszych pełnych sił, zapału, animuszu życiowego.
Starość nie jest schyłkiem życia, ale jego etapem równie ważnym jak poczęcie, wzrost, dojrzałość 12. Życie ma swoją wartość we wszystkich jego etapach. Jeśli w aspekcie biologicznym starość jest okresem regresu, to z punktu widzenia duchowego jest czasem rozwoju. Czas starości może więc być czasem świeżej zieleni13. Psalm 92 mówi, że "sprawiedliwy zakwitnie jak palma. (...) Zasadzeni w domu Jahwe, rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga. Wydadzą owoc nawet i w starości, pełni soków i zawsze żywotni, aby świadczyć, że Jahwe jest sprawiedliwy" (13-15).


Posłannictwo ludzi starszych w Kościele

Ludzie starsi mają bardzo ważną misję do spełnienia w Kościele. Ich rola jest w nim niezastąpiona. Mają wiele do zaofiarowania14.
Kościół, porównany do winnicy Pańskiej, w której praca jest dla każdego, liczy na zaangażowanie się w nim starszych. Nie powinni uważać się za ludzi żyjących na marginesie wspólnoty Ludu Bożego15.
Kościół prosi starszych i oczekuje od nich, aby kontynuowali swą pracę apostolską i misyjną, która w ich wieku jest nie tylko możliwa i potrzebna, ale właśnie dzięki temu wiekowi otrzymuje specyficzny i oryginalny wymiar16. Są oni czynnymi podmiotami i mają przeżywać starość jako okres płodny pod względem duchowym i ludzkim. Starość jest etapem na drodze do domu Ojca. Jest darem i zadaniem. Należy ją przeżywać w Bogu. Dla wiary nie ma starości. Ona nie zna wieku fizjologicznego. Dla niej jest jeden tylko wiek: wiecznotrwałej młodości w Duchu. Stary Nikodem słyszy od Jezusa, że królestwo Boże osiąga się przez powtórne narodzenie - z wody i z Ducha (por. J 3,3-5). Kto chce wejść do królestwa Bożego musi się na nowo narodzić; musi stać się niewinny i ufny Bogu jak dziecko (por. Mt 18,3). Traci znaczenie fakt czy jest się młodym czy starym; ważne by żyć w Chrystusie17.
Czas starości jest czasem pogłębienia duchowego, wiosną życia duchowego. Stanowi szczególną szansę dla religijności. Pobożność, która rozwijała się przez całe życie, w starości otrzymuje swoje ukoronowanie. Osoba starsza wolna od ciążących obowiązków ma więcej czasu, by oddać się refleksji nad sensem życia. Kiedyś zabiegana, być może zbytnio zajęta sprawami zewnętrznymi, teraz ma możliwość częstszego wędrowania do sanktuarium swego wnętrza. Dokonuje interioryzacji przeżyć 18. Przez życie duchowe równie intensywne jak we wcześniejszych latach, a często bardziej intensywne, może dojść do głębszej religijności, przeżywanej z większym osobistym zaangażowaniem. Przykładem wielkiego rozmiłowania w modlitwie jest osiemdziesięcioczteroletnia prorokini Anna, o której św. Łukasz zapisał, że "nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą" (Łk 2,37).
Starsi, podobnie jak wszystkie inne pokolenia, są wezwani do świętości. Powinni odkrywać sens sakramentu chrztu, dbać o nieustanne odradzanie się do życia w łasce, oraz aktywnie uczestniczyć w posłannictwie Kościoła i budować go. Ważne dla pogłębienia życia duchowego są pielgrzymki, rekolekcje i dni skupienia. Odkrycie i doświadczenie, że Bóg jest miłością, pozwala uniknąć fatalizmu, rezygnacji i zniechęcenia. Pobudza zaś, by być świadkiem siły wiary, apostołem miłości i nauczycielem życia19.
Czas życia jest czasem łaski. Życie przedłużone staje się zadaniem. Starość nie jest czasem bezpłodności duchowej ani "pustki egzystencjalnej" ale spełnieniem całego życia. Powierzone powołanie należy doprowadzić do końca20. Cnoty, które człowiek pielęgnował wcześniej: wiary, nadziei, miłości, wierności, zatroskania, mądrości, mają się rozwijać również i w wieku starszym. Rozwój osobowości nie kończy się ze starością. Osoba ma "rosnąć" w ciągu całego swojego życia. Starość nie jest smutnym i pasywnym oczekiwaniem na śmierć, ale jest czasem owocnego życia21.
Biblia podsuwa przykłady ludzi starszych, których wybierał Bóg, by powierzyć im ważne misje do spełnienia. Abraham i Sara, będący już w podeszłym wieku, dają początek niezliczonemu ludowi, który staje się własnością Jahwe. Stary Mojżesz doprowadza naród wybrany do granic ziemi obiecanej. Zachariasz i Elżbieta, "oboje posunięci w latach" (por. Łk 1,19), dają życie Janowi Chrzcicielowi, który wskaże na przychodzącego Zbawiciela. Stary faryzeusz Nikodem będzie miał honor pogrzebać święte Ciało Chrystusa. Wniosek stąd, że Bóg wybiera również osoby starsze do wypełnienia wielkich zadań historii zbawienia. Starsi stają się często "narzędziami" tajemnych zamysłów Opatrzności22. Plan Boży realizuje się pomimo kruchości i słabości starszych. "Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga" (1 Kor 1,27-29). "W służbie Ewangelii wiek nie ma znaczenia"23. Bóg posługuje się tymi, którzy mogliby już odpocząć. Dlatego trzeba doceniać każdy etap życia - do samego jego końca. Starość jest równie cennym okresem życia jak wcześniejsze, a czasami, pod pewnym względem, cenniejszym24.
Starsi, podobnie jak wszyscy inni członkowie Kościoła, powołani są, by uczestniczyć w misji kapłańskiej, nauczycielskiej i królewskiej Chrystusa25. Spełniają tę misję przez przekazywanie innym spuścizny duchowej, głoszenie Ewangelii słowem i czynem, świadectwo wierności Bogu, uczestnictwo w praktykach religijnych, udział w liturgii. Utrzymują i pielęgnują miejsca kultu oraz strzegą ich. Włączają się w pracę komisji duszpasterskiej i finansowej parafii. Powinni być zaangażowani w różnych sektorach duszpasterstwa. Mogą stać się apostołami wobec swoich rówieśników, dzieci i wnuków. Powinni włączyć się aktywnie w życie grup i wspólnot religijnych. Wspólnota parafialna może powierzyć im misję katechizacji. Mogą być włączeni do grona stałych diakonów, lektorów i akolitów26. Cennym ich wkładem będzie redagowanie i kolportaż pism katolickich, udział w powstawaniu audycji radiowych i telewizyjnych. Czeka na nich szerokie pole działalności charytatywnej. Jako wolontariusze mogą nieść miłość, przyjaźń, wiarę i otuchę chorym przebywającym w szpitalach i w domach rodzinnych. Cennym jest okazywanie przez nich solidarności z niewierzącymi. Poprzez modlitwy i ofiary z cierpień starsi wnoszą do duchowego skarbca, z którego może korzystać Kościół i cała ludzkość. Szczególnie wartościowe jest ich zaangażowanie duchowe na rzecz misji27.
Starsi przez swą kruchość przypominają o konieczności wzajemnej solidarności w Kościele. Nikt nie może żyć niezależnie od innych. Wszyscy mają wzajemnie współ-odczuwać i pomagać sobie. Istnieje wzajemna zależność poszczególnych członków Kościoła.
Wszystkie cierpienia i niedogody życia powinny być przeżywane w łączności z Chrystusem cierpiącym. Na Piotrze, u zmierzchu jego życia, wypełniły się słowa, które wypowiedział kiedyś do niego Jezus: "Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz swoje ręce, a Inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz" (J 21,18). Jan komentuje te słowa, że Jezus to powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią Piotr uwielbi Boga (por. J 21,19). Piotr, który podczas męki Zbawiciela zapierał się Go, na starość doznał zaszczytu, by uczestniczyć w tej męce i umrzeć na krzyżu, jak Jezus.
Według Biblii aspektem fundamentalnym "charyzmatu długowieczności", jak i elementem podstawowym powołania i misji starszych jest mądrość28. "Jak sąd przystoi siwym włosom, tak starszym umieć doradzać. Jak starcom przystoi mądrość, tak tym, co mają poważanie - myśl i rada. Wieńcem starców jest wielkie doświadczenie, a chlubą ich bojaźń Pańska" (Syr 25,4-6).
Dziedziną szczególnie uprzywilejowaną, w której starsi mają przekazywać swą mądrość młodszym jest sfera etyczno-religijna. Księga Powtórzonego Prawa zobowiązywała do tego: "Słuchaj, Izraelu, Jahwe jest naszym Bogiem - Jahwe jedyny. Będziesz miłował twojego Boga, Jahwe, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu" (6,4-7). Psalmista pamięta, że ojcowie opowiadali młodszym o wielkich czynach, jakich Bóg dokonał za ich dni, w czasach starożytnych (por. Ps 44,2). Podczas celebracji paschy najmłodsze dziecko z rodziny zadawało pytanie: "Cóż to jest za święty zwyczaj?" (Wj 12,26). Obowiązek odpowiedzi spoczywał na najstarszym z rodu. Miał on wygłosić całej zebranej rodzinie katechezę o wydarzeniach paschalnych. Dawał świadectwo wiary. Był przekazicielem orędzia zbawienia i wiary młodszym pokoleniom. I dziś Kościół prosi starszych o sumienne wypełnienie tej misji. W "Liście do osób w podeszłym wieku" Ojciec święty Jan Paweł II stwierdza z zachwytem: "W jakże wielu rodzinach wnuki poznają podstawy wiary dzięki dziadkom!"29.
W mądrości osób starszych spotyka się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Mając bogate doświadczenie przeszłości są one w stanie dawać mądre rady dotyczące teraźniejszości oraz przyszłości.
Trudno jest dzisiaj dotrzymywać kroku najnowszym odkryciom naukowym i wynalazkom technicznym. W tych dziedzinach pokolenia młodsze wiedzą czasami więcej od starszych, lecz jeśli chodzi o mądrość życiową, zrozumienie spraw egzystencjalnych, odkrycie prawidłowej hierarchii wartości - starsi na zawsze pozostaną dobrymi nauczycielami i wychowawcami młodszych. Nie zdezaktualizował się obowiązek przekazywania mądrości życiowej przez starszych. Przeciwnie, tym bardziej potrzebna jest ta ich rola im bardziej społeczeństwu technokratycznemu grozi ryzyko zapomnienia i zagubienia autentycznych wartości. Starsi mogą pomóc współczesnemu człowiekowi w odnalezieniu sensu życia, wykraczającego poza przygodne oceny lansowane przez rynek, państwo i rozpowszechnioną mentalność30. Doświadczenie życia ludzi starszych pozostaje skarbem zawsze aktualnym i ważnym31. W pewnych częściach świata, zwłaszcza w Afryce, starsi są darzeni szacunkiem jako ""żywe biblioteki" mądrości, strażnicy bezcennego dziedzictwa ludzkiego i duchowego" 32.
Mędrzec Syrach zachęca, by stawiać się na zgromadzeniach starszych, i jeśli jest kto mądry, przyłączać się do niego (por. Syr 6,34). Radzi również: "Nie odsuwaj od siebie opowiadania starców albowiem i oni nauczyli się od swoich ojców; od nich i ty nauczysz się rozumu, by w czasie potrzeby dać odpowiedź" (Syr 8,9).
Eleazar, którego męczeństwo opisane jest w 2 Księdze Machabejskiej, troszczy się, by nie odstąpić od ojczystego prawa religijnego, i tym sposobem nie zgorszyć młodych. Powiada: "Wielu młodych byłoby przekonanych, że Eleazar, który ma dziewięćdziesiąt lat, przyjął pogańskie obyczaje. (...) Hańbą i wstydem okryłbym swoją starość. (...) Jeżeli mężnie teraz zakończę życie, okażę się godny swojej starości, młodym zaś pozostawię piękny przykład ochotnej i wspaniałomyślnej śmierci za godne czci i święte Prawa" (6,24-28).
Tytus, odpowiedzialny za życie wspólnoty chrześcijan na Krecie, otrzymuje list pasterski od św. Pawła, z zachętą, by głosił, "że starsi winni być ludźmi trzeźwymi, statecznymi, roztropnymi, odznaczającymi się zdrową wiarą, miłością, cierpliwością. Podobnie starsze kobiety winny być w zewnętrznym ułożeniu jak najskromniejsze, winny unikać plotek i oszczerstw, nie upijać się winem, a uczyć innych dobrego" (Tyt 2,2-3). Mają pouczać młode kobiety o tym jak kochać mężów, dzieci, jak być rozumnymi, czystymi, gospodarnymi, dobrymi, poddanymi swym mężom - aby nie bluźniono słowu Bożemu (por. Tyt 2,4-5).
Cytowane teksty przedstawiają starszych jako nauczycieli życia. Uwaga końcowa: "aby nie bluźniono słowu Bożemu" (Tyt 2,5) uświadamia po raz kolejny, że starsi mają swą cząstkę w odpowiedzialności za ewangelizację.
Ludzie starsi uczą młodszych filozofii życiowej. Obecnością swoją w Kościele i w świecie, jak i poprzez mądre rady i obserwacje, pouczają, że życie na ziemi ma swój kres. Nie można więc pokładać swej nadziei ani w bogactwach, ani w urodzie, zapobiegliwości, sprycie .... Wszystko to przemija. Wieczną pozostaje miłość.
Starsi, ubogaceni doświadczeniem życiowym, przeżywają teraźniejszość z głębokim pokojem i patrzą z nadzieją na czekającą ich przyszłość. W klimacie modlitwy odkrywają błędy przeszłości i przepraszają za nie Boga. Nawracają się i oczyszczają wewnętrznie. Sakrament pokuty i pojednania, w którym spotykają miłosiernego i przebaczającego Boga pozwala im przebaczyć samym sobie zło przeszłości. Wyzwolenie się z ciemności grzechu pozwala patrzeć z ufnością w wiekuistą światłość.
Eucharystia i sakrament chorych - przeżywany często z innymi starszymi i chorymi podczas rekolekcji i dni chorych - wlewa w serca otuchę i wiarę pochodzącą od Ducha Świętego. Bogate życie modlitewne, ubogacone lekturą książek religijnych, prowadzi do przedłużonych chwil miłosnego obcowania z Bogiem - do kontemplowania Go33.
Bliskość Boga, życie w Nim, powoduje że również refleksja nad śmiercią, która zawsze pozostanie doświadczeniem trudnym dla człowieka, podejmowana jest z głębokim pokojem. Starość jest szczególnym czasem przygotowania się do śmierci i do wieczności. Istotną w niej staje się refleksja nad transcendentnym przeznaczeniem człowieka. Należy pragnąć wieczności i ufnie zawierzać się Bogu. On jest przystanią człowieka. Dzięki życiu modlitewnemu osoba starsza wybiera "najlepszą cząstkę" - bliskość z Bogiem. Papież Jan XXIII uczynił pewnego dnia następujące zwierzenie: "Trzeci etap mojego życia jest dla mnie najpiękniejszy ponieważ jest brzegiem życia wiecznego" 34.
Przykładem dobrego przygotowania się do śmierci jest Symeon z Ewangelii według św. Łukasza. Pełen nadziei na przyszłość oczekuje Mesjasza, i przywiedziony przez Ducha Świętego do świątyni jerozolimskiej, wychodzi Mu na spotkanie, bierze w ramiona i wypowiada hymn gotowości do odejścia z tego świata. Powierza swe życie w ręce Boga: "Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twojemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela" (Łk 2,29-32).
Tajemnica dobrego przygotowania się do śmierci polega na tym, by "być Pana"; by całe życiu - również starość - były miejscem obecności Boga.
Każdy etap życia jest ważny w przygotowywaniu się do wieczności, ale starość odgrywa w tym przygotowaniu rolę szczególną. Starość jest czasem, w którym jest się najbardziej skłonnym do myślenia o wieczności. Wiara rozjaśnia tajemnicę śmierci i opromienia swym światłem starość35.
Ojciec święty Jan Paweł II w "Liście do osób w podeszłym wieku" czyni bardzo osobiste wyznanie dotyczące oczekiwania śmierci: "Głębokim pokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie - z życia do życia! Dlatego wypowiadam często - i bez najmniejszego odcienia smutku - modlitwę którą kapłan odmawia po liturgii eucharystycznej: "In hora mortis meae voca me, et iube me venire ad te" - w godzinie śmierci wezwij mnie i każ mi przyjść do Siebie. Jest to modlitwa chrześcijańskiej nadziei, która w niczym nie umniejsza radości obecnej Bożej dobroci (...). Gdy zaś nadejdzie chwila ostatecznego "przejścia", pozwól [Panie], abyśmy umieli ją powitać ze spokojem w sercu, nie żałując niczego, co przyjdzie nam porzucić. Kiedy bowiem po długim poszukiwaniu spotkamy Ciebie, odnajdziemy też wszystkie prawdziwe wartości, jakich zaznaliśmy na ziemi, a także tych, którzy poprzedzili nas w znaku wiary i nadziei"37.
W kontekście wieczności bardzo ważne są ostatnie chwile życia. Mogą one decydować o zbawieniu człowieka umierającego. Stąd wniosek, że eutanazja jest czymś niedopuszczalnym. Nie wolno nikomu odbierać wielkiej łaski ostatniego tchnienia, szansy świętego przeżycia chwil rozstania się z ziemią i oddania w ręce Boga.


Posłannictwo ludzi starszych w świecie

Długość życia w ostatnich dziesięcioleciach stanowczo wzrosła. Nie można dopuścić do tego, by lata starości były czasem pustki. Wolnego czasu nie można zabijać, ale trzeba go dobrze zagospodarować.
Stwierdzono, że wśród emerytów, procentowo najwyższa liczba zgonów ma miejsce w pierwszych dwóch latach po przejściu na emeryturę38. W celu przeciwdziałania temu problemowi, postuluje się stopniowe i łagodne, a nie nagłe odchodzenie od pracy zawodowej. Być może rozwiązaniem byłaby praca w tzw. part-time lub system tzw. "okresów szabatowych", tzn., aby emeryci - doświadczeni pracownicy - mogli od czasu do czasu powracać do byłego swego miejsca pracy, pozwalając aktualnie zatrudnionym na okresową przerwę w wykonywaniu zawodu39.
Jeśli nawet nie byłoby możliwe okresowe powrócenie do pracy zawodowej, starsi powinni dbać, by wieść życie aktywne. Powtarza się często, że "postęp w urbanizacji, prewencji i medycynie pozwolił na dodanie lat, naszym zaś obowiązkiem jest umieć dodać życia do lat"40. Nie tylko chodzi o "życie" ale również o "żywotność", o "starość aktywną". Starsi ze wszech miar muszą unikać życia pasywnego i znudzenia. Światowej sławy chirurg Harvey Cushing napisał, że "Jedynym sposobem poradzenia sobie z życiem jest konieczność spełniania jakiegoś obowiązku"41.
Badania dotyczące osób, które przeżyły sto i więcej lat doprowadziły do wniosku, że w gronie stulatków jest wielu rolników, ogrodników, rybaków. Na długowieczność ma pozytywny wpływ praca na świeżym powietrzu, aktywność fizyczna, umysłowa, pogoda ducha i optymizm42. Przez całe życie człowiekowi powinna towarzyszyć praca manualna lub intelektualna i powinien zajmować się czymś pożytecznym43. Nie należy zatrzymywać się nad tym co się osiągnęło w przeszłości, ale podtrzymywać w sobie ciekawość i aktywność; ciągle zdobywać i osiągać coś nowego. Obowiązek odkrywania i pomnażania "talentów" dotyczy również okresu starości. Osoby starsze mają wielkie dzieło do spełnienia w swoich rodzinach.. Pielęgnują w nich one "historyczną pamięć". Przekazują tradycje, obyczaje, wspomnienia. Są świadkami przeszłości i inspiratorami mądrości na przyszłość. Łączą pokolenia przodków z pokoleniami najmłodszych. Przekazują młodszym doświadczenie i wartości życiowe. W wielu rodzinach, opiekując się wnuczkami i wychowując je, umożliwiają rodzicom tychże dzieci wykonywanie pracy zawodowej. W "Familiaris consortio" Ojciec święty Jan Paweł II stwierdza z zachwytem: "Ileż dzieci znalazło zrozumienie i miłość w oczach, słowach i pieszczotach osób starszych!" 44.
Starsi dają przykład wiernej miłości małżonków. Są świadkami dobroci i miłości. W rodzinach umieją spełniać funkcje radców rodzinnych. Charakteryzują się dużą wyrozumiałością i łagodnością. Nie ma w nich rygoryzmu i niezdrowego perfekcjonizmu, które czasami występują w okresie młodości lub dorosłości. Przykładem takiej wyrozumiałej miłości jest ojciec syna marnotrawnego: oczekuje powrotu syna, wypatruje, wybiega naprzeciw, rzuca się na szyję i całuje (por. Łk 15,20). Nie często widzi się osobę starszą, która biegnie. Wynika stąd, jak wielka była miłość owego ojca, skoro wybiega naprzeciw powracającemu synowi.
Starość bogata jest w piękne walory, jak: poczucie odpowiedzialności, przyjaźń, brak pogoni za władzą, sądy formułowane roztropnie, cierpliwość, mądrość, duchowa głębia, szacunek do przyrody, budowanie pokoju45. Starsi powinni uczyć tych wartości młodsze pokolenia.
Mądrość starszych jest bardzo cenna w życiu społecznym i politycznym. Nie przypadkiem słowo "senat" pochodzi od senex, co znaczy starzec. Bogaci w nagromadzone doświadczenie życiowe starsi powinni odgrywać ważną rolę u steru rządów w państwie. Według Cycerona mają "służyć ojczyźnie rozwagą, rozumem, mądrym słowem" 46.
Starsi mają święte prawo i obowiązek kultywować i przekazywać następnym pokoleniom tradycje narodowe, obyczaje, kulturę i patriotyzm. Są strażnikami pamięci zbiorowej. "Mają szczególny tytuł, aby być wyrazicielami wspólnych ideałów i wartości, które są podstawą i regułą życia społecznego" 47. Przyczyniają się jedności pokoleń. Jest to dzieło nie do przecenienia, gdyż drzewo nie może wydać owoców, jeśli odcięte jest od korzeni.
Starsi powinni walczyć z izolowaniem się od innych i samotnością. Nie wolno też zamykać się w przeszłości i opłakiwać jej. Przez uciekanie do przeszłości nie wolno wyalienować się z teraźniejszości. Trzeba stawać się protagonistami aktualnego życia gospodarczego, politycznego, społecznego i kulturowego.
Ważne jest rozwijanie i wykorzystywanie umiejętności. Należy dbać o "kulturę życia", o jego jakość. Nie wolno zapomnieć o rekreacji, czytaniu książek, podróżowaniu, chodzeniu do kina, teatru i filharmonii. Inwencja i kreatywizm mogą ustrzec przed niebezpieczeństwem "video-uzależnienia" - zabijania pustego czasu oglądaniem telewizji. Wiele dzieł sztuki powstało w ostatnich latach życia artystów. Pielęgnowaniu zainteresowań powinny służyć wspólnoty i stowarzyszenia ludzi starszych - ale nie tylko starszych. Należy unikać tworzenia "gett" dla starszych. Kontakt z młodszymi wpływa pozytywnie na ton życia starszych. Cenne jest organizowanie wycieczek i wczasów dla ludzi starszych. Oby tylko nie było to czynione jedynie ze względów finansowych oraz "estetycznych", to znaczy, żeby nie kierowano się motywacją - mówiąc ironicznie – wywiezienia gdzieś daleko niedołężnych starych, by przypadkiem nie psuli doznań estetycznych, zwinnych i opalonych ludzi młodych48.
Bardzo cenną inicjatywą są "uniwersytety trzeciego wieku". Sprzyjają one pogłębianiu wiedzy, nawiązywaniu przyjaźni i wielu ciekawym aktywnościom.
Ludzie starsi mają ogromną rolę do odegrania w uświadamianiu światu jaki jest sens życia. Oni mają w tym względzie wielkie doświadczenie, którego nie wolno zmarnować. Starsi mają całościowa wizję życia. Wiek stymuluje ich do refleksji, dystansu i do transcendencji. Mają zdolność wskazania na to, co znaczące i przestrzeżenia przed tym co zbędne. Potrafią oceniać rzeczy głęboko. Umieją w swej osobowości godzić rzeczy pozornie sprzeczne. Mają wewnętrzną wolność. Znają sens ofiary, bólu i śmierci. Mają głęboką intuicję i szeroką wizję rzeczywistości. Można powiedzieć, ze każdy stary jest filozofem. Starsi dochodzą do wniosku, że ważniejszym jest "być" niż "aktywność" i "posiadanie". Sukces ekonomiczny i dobrobyt nie są gwarantem szczęścia. Osoby starsze mniej zwracają uwagę na rzeczy powierzchowne i przemijające. Koncentrują się na nieprzemijających. Ojciec święty Paweł VI porównał ludzi w podeszłym wieku do wieży kościoła, która mocno osadzona jest w ziemi, a równocześnie wzbija się ku wieczności49.
Osoby starsze zdolne są do dużego obiektywizmu. Potrafią porzucić pozycje nieprzejednanego i upartego dogmatyzmu i fundamentalizmu50. Są otwarte i zdolne do braterstwa. Potrafią słuchać. Są ludźmi pojednania. Wskazują drogi humanizacji społeczeństwa i sami już tego dzieła dokonują. Wielką ich zaletą jest bezinteresowność. Chętnie włączają się w prace wolontariatu, udzielając się społecznie w bibliotekach, świetlicach, szpitalach ... Służą innym.
Młodzi i starzy powinni jak najwięcej przebywać ze sobą, gdyż mają sobie wzajemnie wiele do podarowania.
Należy bardziej docenić wkład ludzi starszych w życie Kościoła i świata. Czasami wydaje się, że są niepotrzebni, ale kiedy odejdą, wtedy dopiero widać ich brak. Ludzie starsi z kolei powinni uświadomić sobie jak wielkim są skarbem dla Kościoła i dla świata.
Jan Paweł II jest przykładem człowieka starszego, który bardzo sobie ceni życie w każdej jego fazie, również i w podeszłym wieku, i z entuzjazmem wypełnia swoje posłannictwo w Kościele i w świecie: "Mimo ograniczeń mego wieku bardzo wysoko cenię sobie życie i umiem się nim cieszyć. Dziękuję za to Bogu! Pięknie jest służyć aż do końca sprawie Królestwa Bożego"51.


1 Por. GS 12; DH 2.
2 Por. Difendere e promuovere la dignita della persona umana, w: Civilta Cattolica 3417(1992)231.
3 Por. Jan Paweł II, La dignita dell’uomo si realizza nel dinamismo dell’amore reciproco, Udienza generale, 25.01.1984, w: Insegnamenti di Giovanni Paolo II, t. VII,1, Citta del Vaticano 1984, s. 141.
4 Św. Leon Wielki, Sermones, 21, 2-3, w: PL 54,12 A.
5 Por. Jan Paweł II, L’uomo al centro dei nostri interessi, Ai membri del movimento „Nova Spes”, 10.11.1979, w: Insegnamenti ... dz. cyt.., t. II,2, Citta del Vaticano 1979, s. 1101.
6 Por. Tenże, La Chiesa e solidale con la giusta e nobile causa della vostra dignita di uomini e di Figli di Dio, Incontro con i „campesinos”, 05.03.1983, w: Insegnamenti ... dz. cyt. t. VI,1, Citta del Vaticano 1983, s. 585-586.
7Por. Tenże, Esercitate il vostro ruolo come collaboratori della verita al. servizio della giustizia, dell’onesta e dell’amore, Agli operatori dei mass-media nel „Registry Hotel” do Los Angeles, 15.09.1987, w: Insegnamenti ... dz. cyt., t. X,3, Citta del Vaticano 1987, s. 538.
8 ChL 37.
9 Por. D. Tettamanzi, Aspetti etici della terza eta, w: Dolentium Hominum 1(1989)80.
10 Jan Paweł II, Spotkanie z ludźmi starszymi w katedrze w Monachium (Republika Federalna Niemiec), 19 listopada 1980, w: Jan Paweł II o cierpieniu. Wypowiedzi Ojca Świętego do chorych i pracowników służby zdrowia. Wybór i przygotowanie do druku M. Kloss, t.1 (1978-1981), Niepokalanów 1988, s.111.
11 Por. Tenże, List Ojca świętego Jana Pawła II do osób w podeszłym wieku, 6 i 8.
12 Por. Mozione finale, w: Dolentium hominum 1(1989)11.
13 Por. D. Tettamanzi, art. cyt., 83.
14 Por. Grazia e missione degli anziani nell’insegnamento di Giovanni Paolo II, w: Anime e corpi 91(1980)417.
15 Por. ChL 48.
16 Por. tamże.
17 Por. G. dal Ferro, Persone anziane e comunita cristiana: ridefinire i rapporti, w: Anime e corpi 178(1995)224-225
18Por. F. Kaucisvili, L’eta della pensione e i suoi valori, w: Anime e corpi 115(1984)529.
19 Por. Papieska Rada do Spraw Świeckich, Godność i posłannictwo ludzi starszych w Kościele i w świecie, Watykan 1998, s. 9.
20 Por. Prolusione del cardinale Jean-Marie Lustiger, arcivescovo di Parigi, w: Dolentium Hominum 1(1989)14-16
21Por. M. Petrini, La spiritualita della persona anziana, w: Anime e corpi 187(1996)633.
22 Por. J. Kudasiewicz, Sens starości w świetle Pisma świętego, w: B. Dąbrowski (red.), Ludzie chorzy i starsi w Kościele, Warszawa 1981, s. 96.
23 Jan Paweł II, List ..., dz. cyt., 7.
24 Por. D. Tettamanzi, art. cyt., 83.
25 Por. LG 31.
26 Por. Papieska Rada do Spraw Świeckich, dz. cyt., s. 9.
27 Por. G. dal Ferro, art. cyt., 230-231.
28 Por. D. Tettamanzi, Il carisma dell’anziano, w: Anime e corpi 69-70(1977)101.
29 Jan Paweł II, List ... dz. cyt., 13.
30 Por. Papieska Rada do Spraw Świeckich, dz. cyt., s. 4.
31 Por. G. Colombo, La pastorale della terza eta, Milano 1973, 24.
32 Jan Paweł II, List ..., dz. cyt., 12.
33 Por. M. Petrini, art. cyt., 641-642.
34 Cyt. za J. Hoeffner, Il senso cristiano della terza eta, w: Anime e corpi 73(1977)496.
35 Por. Papieska Rada do Spraw Świeckich, dz. cyt., s. 6.
36 Jan Paweł II, List ..., dz. cyt., 17-18.
37 Por. D. Tettamanzi, Il carisma ..., art. cyt., 113-114.
38 Por. E. Fizzotii, E. Romeo, Anziano: peso sociale o protagonista?, w: Anime e corpi 154(1991)152.
39 Por. tamże.
40 P. Ambroise-Thomas, La vecchiaia e pur sempre la vita, w: Dolentium hominum 1(1989)44.
41 Cyt. za E. Fizzotti, E. Romeo, art. cyt., 154.
42 Por. tamże, 152.
43 Por. U. Lehr, La qualita della vita: longevita e correlazioni psicosociali, w: Dolentium Hominum 1(1989)73.
44 FC 27.
45 Por. Papieska Rada do Spraw Świeckich, dz. cyt. s. 5.
46 M.T.Cicero, O starości, PN 1963, s.21.
47 Jan Paweł II, List ..., dz. cyt., 10.
48 Por. E. Fizzotti, E. Romeo, art. cyt., 154.
49 Por. J. Hoeffner, art. cyt., 497.
50 Por. M. Roth, Significato degli ultimi anni di vita, w: Dolentium Hominum 1(1989)90.
51 Jan Paweł II, List ..., dz. cyt., 17.
O nas | Rehabilitacja | Turnusy | Wolontariat | Duszpasterstwo | Stowarzyszenie | Historia | Wydarzenia | Spartakiada | Ogłoszenia
Copyright © 2003 by Dom dla Niepełnosprawnych